Cyberprzestępcy nieustannie szukają nowych sposobów na wyłudzenie danych osobowych i pieniędzy. Ostatnio ich ofiarami mogą paść kierowcy, którzy otrzymują fałszywe wiadomości o mandatach i punktach karnych. Jak informuje zakopiańska policja, oszuści podszywają się pod instytucje państwowe, wysyłając SMS-y lub e-maile z linkami prowadzącymi do niebezpiecznych stron.
Na czym polega oszustwo?
Przestępcy rozsyłają wiadomości, w których informują o rzekomym mandacie lub nałożonych punktach karnych. Wiadomości zawierają linki, które kierują do fałszywych stron internetowych imitujących serwisy rządowe, takie jak gov.pl czy mObywatel. Na tych stronach ofiary są proszone o podanie danych osobowych, numeru PESEL, a nawet danych karty płatniczej. W ten sposób cyberprzestępcy mogą kraść tożsamość lub dokonywać nieautoryzowanych transakcji.
Jak rozpoznać fałszywy mandat?
Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że nazwa nadawcy SMS może zostać łatwo sfałszowana, dlatego nie należy ufać nawet pozornie oficjalnym wiadomościom. Kluczowe jest, aby nie klikać w podejrzane linki i nigdy nie podawać danych wrażliwych na nieznanych stronach. Warto również zwrócić uwagę na błędy ortograficzne i gramatyczne, które często pojawiają się na stronach oszustów. Wszelkie aplikacje i serwisy urzędowe należy uruchamiać wyłącznie z poziomu pulpitu telefonu, a nie poprzez linki otrzymane w wiadomościach.
Co zrobić w przypadku otrzymania podejrzanej wiadomości?
Jeśli otrzymamy wiadomość o mandacie, której się nie spodziewamy, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z instytucją, np. z policją lub urzędem, korzystając z oficjalnych kanałów kontaktu. Można również zgłosić incydent na policję lub do zespołu reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego (CERT). Pamiętajmy, że instytucje państwowe nigdy nie proszą o podanie danych karty płatniczej za pośrednictwem SMS-ów czy e-maili.
Oszustwa tego typu są coraz bardziej powszechne, dlatego warto zachować czujność i edukować bliskich, zwłaszcza osoby starsze, które mogą być bardziej narażone na tego typu manipulacje.
Źródło: Policja Zakopane
